ROSYJSKA WOJNA MIGRACYJNA Z POLSKĄ - CASUS BIAŁORUSI
- obserwatorzykremla
- Nov 19, 2021
- 7 min read
🟡 Pojęciem, które wypada wskazać przy omawianiu rosyjskiej dezinformacji w kontekście narracji historycznych jest wojna pamięci, którą, jak podaje Jolanta Darczewska Rosjanie rozumieją jako politykę pamięci i politykę historyczną. Na jej podstawie rosyjska doktryna strategii dezinformacyjnej ukuła pojęcie broni historycznej rozumianej jako „działalności na rzecz kształtowania pożądanego obrazu przeszłości” [1]. Rosjanie podjęli się wojny pamięci w zakresie działań ofensywnych od 2014 r. Andriej Arizow w swojej pracy wykierowanej przeciw polskim żołnierzom wyklętym wskazuje: „wojna pamięci historycznych to nie nasz wybór. To nie my rozpoczęliśmy tę wojnę” [2]. Darczewska omawia główne problemy i motywy walki polsko-rosyjskiej w wojnie historycznej. Określa również mechanizmy, które da się zaobserwować przy prezentowaniu relacji polsko-białoruskich w optyce rosyjskiej wojny historycznej: tabuizowanie niewygodnych faktów (pomijanie), projekcja wektorów narracji (odwrócenie), poszukiwanie równowagi w działaniach np. zbrojnych, falsyfikowanie faktów, zaprzeczanie [1]. Te elementy należałoby z pewnością poszerzyć o kolejne działania takie jak promowanie publikacji popularnonaukowych i parahistorycznych jako naukowe, prezentowanie zawartych w nich opinii jako faktów, celowe błędy interpretacyjne podawane jako prawda [3]. Takie rozumienie dezinformacji i jej formy w postaci wojen historycznych pozwoli lepiej zrozumieć istotę zaprezentowanych narracji w zakresie relacji polsko-białoruskich.

Grafika: University of Florida
🟡 Typowymi narracjami rosyjskimi w działaniach wojny historycznej są: kultywowanie mitu wyzwolenia państw Europy Środkowo-Wschodniej przez Armię Czerwoną, a przez to szczególnego prezentowania i traktowania pomników pamięci i cmentarzy czerwonoarmistów w państwach regionu; działanie na rzecz zaniechania badań w zakresie zbrodni stalinowskich; w przypadku Polski: zwalczania podziemia niepodległościowego czy zbrodni katyńskiej. Wszystkie te wydarzenia wpisują się w szerszy kontekst budowania autonomicznej, etnicznej wizji historii zgodnej z doktryną rosyjskiego imperializmu prezentowaną jeszcze w XIX wieku przez Nikołaja Danielewskiego.
Poniższe dociekania będą prezentować wojnę historyczną w obrębie działań rosyjskiej dezinformacji na jednym z polskojęzycznych kanałów propagandowych Rosji. Historia została potraktowana jako element działań ofensywnych wykierowanych przeciwko Rzeczpospolitej, jej wizerunkowi oraz prestiżowi na arenie międzynarodowej poprzez łączenie interpretacji wydarzeń historycznych z politycznymi. Szczególnymi obszarami tematycznymi w zakresie wojny historycznej w minionych miesiącach były zagadnienia wojny polsko-bolszewickiej i sporu o żołnierzy wyklętych. Te dwa wydarzenia zostały wykorzystane do oskarżeń Polski o nacjonalizm i imperializm. Kanwę do przywołania wydarzeń historycznych stanowiły: wydalenie polskich i litewskich dyplomatów z Białorusi, otwarcie wystawy w Moskwie upamiętniającej wojnę polsko-bolszewicką w marcu 2021 oraz święto żołnierzy wyklętych. Polskich i litewskich przedstawicieli zdecydowano się usunąć z Białorusi za jak to umotywowano: „szczególnie niszczycielską rolę, jaką polscy i litewscy przywódcy zdecydowali się odegrać w praktyce w stosunku do Białorusi”. Następnie pojawiły się oskarżenia w stosunku do przedstawicieli mniejszości polskiej na Białorusi. Obchody w Polsce święta żołnierzy wyklętych wykorzystano do represji wobec przedstawicieli polskiej mniejszości oskarżając ich o „rehabilitację nazizmu i podżeganie do nienawiści etnicznej. Jako podejrzany o dokonanie przestępstwa został zatrzymany jeden ze współzałożycieli Polskiej Szkoły”.
Białorusini i Rosjanie nie uznają polskiego Narodowego Dnia Pamięci „Żołnierzy Wyklętych”[4]. Przyjęta doktryna „wojny historycznej” funkcjonuje w środowisku postprawdy, w którym toczy się walka o prawdziwość wydarzeń historycznych. Dzień Pamięci „Żołnierzy Wyklętych” w Polsce służy w doktrynie rosyjskiej wojny informacyjnej za przejaw polskiego nacjonalizmu. Obchody tego dnia realizowane na Białorusi uznawane są za „radykalnie prawicowe uroczystości na terenach gęsto zaludnionych przez etnicznych Białorusinów w Polsce są jawną, cyniczną zniewagą pamięci ofiar band żołnierzy wyklętych oraz otwartym przyzwoleniem na gloryfikację nazizmu”.
Żołnierzy niezłomnych rosyjska dezinformacja sprowadza do działalności bandyckiej, o charakterze nazistowskim reprezentujących polski nacjonalizm. Właśnie z tego powodu doszło do kolejnych problemów dyplomatycznych między Polską a Białorusią: „9 marca Białoruskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych poinformowało o wydaleniu z kraju Jerzego Timofiejuka z Konsulatu Generalnego w Brześciu, uzasadniając decyzję tym, że brał on udział w nieoficjalnych uroczystościach poświęconych Żołnierzom Wyklętym, które odbyły się 28 lutego w Brześciu”. Rosja promuje przez to własną wizję świata i własną wizję prawdy historycznej opartej o „wyzwalanie” terenów Polskich, w których nie ma miejsca na walkę narodowowyzwoleńczą [6].
Spór dyplomatyczny polsko-białoruski stał się również tłem dla rosyjskiej wojny informacyjnej z Polską w sprawie wizji wojny polsko-bolszewickie. Rosjanie uznali w marcu 2021 r., że w świetle odtajnionych dokumentów to strona polska rozpoczęła działania wojenne przeciwko bolszewickiej Rosji. Wojna zaś była napędzana przez polski imperializm odradzający się wraz z państwem polskim: „w tym konkretnym przypadku «czerwony ekspansjonizm» stał się odpowiedzią na «biały ekspansjonizm», na polski ekspansjonizm”. Motyw ten będzie często powtarzał się przy odniesieniach do współczesnych wydarzeń. Ekspansjonizm, imperializm, nacjonalizm stanowią tło do wyjaśnienia obecnych działań politycznych władz w Warszawie. Przez ten pryzmat oceniane są nie tylko wydarz
enia historyczne, ale wszystkie relacje polsko-białoruskie i polsko-rosyjskie. W ten sposób prezentuje się z jednej strony mocarstwowy mit Rosji [7].
Interpretacja wojny polsko-rosyjskiej również jest przedmiotem działań dezinformacyjnych: „wojna polsko-radziecka, rozpętana przez rząd Józefa Piłsudskiego, doprowadziła do ogromnych strat po obydwu stronach – zginęło w niej około 140 tys. osób i zakończyła się w 1921 roku traktatem ryskim, na podstawie którego Rosja Radziecka utraciła Zachodnią Białoruś i Zachodnią Ukrainę. Odzyskać te terytoria udało się dopiero we wrześniu 1939 roku”. Rosja kontynuuje swoją wizję historii, w której uznaje terytoria białoruskie i ukraińskie za „ziemie ruskie”, których zbieranie i inkorporowanie do cesarstwa stało się przedmiotem sporu między I Rzeczpospolitą a Rosją w czasach nowożytnych. Pojawiają się wplatane wątki, że Polacy po I wojnie światowej „próbowali odbudować imperium od morza do morza”, co bezpośrednio odwołuje się również do współczesnej koncepcji Trójmorza, stawiając ją w negatywnym światle polskiego imperializmu.
Traktat ryski, którego setna rocznica podpisania przypadała w marcu 2021 r. także stał się przedmiotem działań dezinformacyjnych. Wywalczony przez Polskę pokój rosyjska wojna historyczna sprowadza do wizji „niesprawiedliwego” „zgodnie z którym znaczna część terytorium Ukrainy i Białorusi przypadła Polsce. Traktat ten położył podwaliny pod geopolityczny konflikt między ZSRR a Polską. Unikanie takich niesprawiedliwych decyzji w ważnych kwestiach politycznych jest gwarancją dobrych stosunków, bo traktat ryski zatruwał stosunki między Warszawą a Moskwą do 1939 roku”.
Traktat ryski i rząd Polski w okresie dwudziestolecia międzywojennego są oskarżani o utrudnianie budowy systemu bezpieczeństwa zbiorowego, a przez to dopuszczenie do wybuchu II wojny światowej: „polityka zagraniczna Polski tamtego okresu była największą przeszkodą na drodze starań rządu radzieckiego w ramach budowy w Europie systemu bezpieczeństwa zbiorowego”. W tej wizji komunizm jawi się jako idea niosąca pokój a Rosja jest stabilizatorem i gwarantem bezpieczeństwa w Europie Środkowo-Wschodniej. Polskę prezentowano jako siłę wsteczną, zacofaną, ale także żyjącą mrzonkami o możliwościach budowy potęgi państwowej opartej o nieistniejącą Rzeczpospolitą: „rząd Piłsudskiego intelektualnie odstawał od swojej epoki”.
Ważnym motywem odnoszącym się do relacji polsko-białoruskich, ale i polsko-ukraińskich są działania dezinformacyjne opisujące sytuację mniejszości rosyjskojęzycznej w Polsce przed II wojną światową. Należy wskazać, że następuje hiperbolizacja geograficzna, która określa, że w wyniku traktatu ryskiego, w „którym znaczna część terytorium Ukrainy i Białorusi przypadła Polsce”. Do tego dochodzą wyjątkowo szkodliwe działania wojny historycznej wskazujące na prześladowania przez Polaków mniejszości Białoruskiej i Ukraińskiej: „ludność rosyjskojęzyczna była poddawana represjom politycznym, konsekwentnej „polonizacji”, a Warszawa uważała osoby rosyjskojęzyczne na tym terytorium jako ludzi drugiego sortu”, „polscy nacjonaliści planowali konsekwentną polonizację Ukrainy, Białorusi i Litwy, których część terytoriów kilka wieków temu wchodziła w skład Rzeczpospolitej”. Rosjanie wskazują, że mieszkańcy wschodniej Polski, Białorusini i Ukraińcy „w 1939 roku witali żołnierzy Armii Czerwonej jako swoich wyzwolicieli od przymusowej polonizacji, realizowanej przez Warszawę”, gdyż „represje i przymusowa „polonizacja” Ukraińców i Białorusinów trwały tam aż do powrotu tych terytoriów w skład Związku Radzieckiego we wrześniu 1939 roku”.
Oprócz powyższych dziełań dezinformacyjnych pojawiają się jeszcze wątki oskarżające Polskę o współpracę z nazistowskimi Niemcami: „Polski rząd, współpracujący z nazistowskimi Niemcami, postanowił podzielić Czechosłowację w 1938 roku, zajmując część obwodu cieszyńskiego i - jak celnie wyraził się premier Wielkiej Brytanii Winston Churchill - stał się hieną Europy”. Także kwestia zbrodni katyńskiej znajduje swoje usprawiedliwienie wobec śmierci jeńców radzieckich w wojnie polsko-bolszewickiej: „75 tysięcy czerwonoarmistów z różnych powodów nie wróciło do domu. Najniższe polskie szacunki: około 20 tysięcy zmarło w niewoli w nieludzkich warunkach”, a „wydarzenia te są nie mniej dotkliwe dla stosunków polsko-rosyjskich niż problem katyński”. Polska jest jedną z ofiar działań rosyjskiej polityki informacyjnej. Powyższe przykłady dezinformacji są szczególnie szkodliwe, przybierają znamiona operacji specjalnej i są ukierunkowane przeciwko budowaniu przez Polskę pozytywnych relacji regionalnych [6].
🟡 Powyższe analizy wskazują jednoznacznie, że rosyjskie działania dezinformacyjne wykorzystują napiętą sytuację polsko-białoruską od 2019 r. do chwili obecnej w celu zaogniania sporu politycznego i społecznego. Historia stanowi element narracji dezinformacyjnych a także rezerwuar mitów i symboli, którymi wyjaśniane są obecne wydarzenia polityczne. Element wojny historycznej stanowi także oś działań psychologicznych na polu międzynarodowym i zagraża bezpośrednio bezpieczeństwu narodowemu i międzynarodowemu Polski poprzez utratę jej autorytetu, wiarygodności i możliwości walki z nieprawdziwymi przekazami historyczno-politycznymi.
Wojna historyczna w zakresie działań dezinformacyjnych Rosji posługuje się mechanizmami m. in: mieszaniem historii i wydarzeń politycznych, interpretacją współczesnych wydarzeń politycznych poprzez analogie historyczne, fałszywymi informacjami, półprawdami, niesprawdzonymi danymi, sfabrykowanymi dowodami, nadinterpretacją faktów, złą i celową interpretacją wydarzeń, włością wobec określonej grupy wydarzeń historycznych. Wrogość tę wyraźnie widać wobec grupy tych faktów, które niosą ze sobą określone wartości (wolność, honor, patriotyzm) oraz tych, które uderzają w wizerunek Armii Czerwonej. Innymi mechanizmami stosowanymi przez dezinformację rosyjską w wojnie historycznej są zestawienia, analogie, przeciwstawność, metafory, hiperbole czy porównania. Całość działań ma za zadanie ugruntować wizerunek Polski jako kraju nacjonalistycznego, wrogiego wobec tego co rosyjskie odnoszące się do Rosji i Rosjan oraz ruskie odnoszące się do Rusi i Białorusinów i Ukraińców. Polskę prezentuje się jako kraj imperialny dążąc do podboju wschodu, stanowiący zagrożenie dla sąsiadów. Cel tych działań ma wydźwięk o znaczeniu geopolitycznym [7]. Polska jest jednym z większych państw regionu, symbolem sukcesu przemian demokratycznych, wzorem państwa liberalnego [8]. Polska posiada silnie zorientowane cele suwerenności w zakresie dostaw węglowodorów. Niszczenie wizerunku Polski służy uniemożliwieniu nawiązania realnej współpracy z państwami regionu oraz ma za zadanie antagonizować społeczeństwa Europy Środkowo-Wschodniej wobec Polaków.
---
Autor: dr Piotr Lewandowski
Źródła:
[1] J. Darczewska, „Wojny pamięci”: historia, polityka i służby specjalne Federacji Rosyjskiej, „Przegląd Bezpieczeństwa Wewnętrznego” 2020, nr 19, s. 18. [2] Выстрел в спину. Кто воевал в тылу Красной армии, освобождавшей Европу от фашизма?, „Российская газета” z 26 lutego 2015 r., https://rg.ru/2015/02/26/dokumenti-site.html, [3] J. R. Sielezin, Post-prawda jako element polityki historycznej. Rosji wobec Polski – kontekst międzynarodowy, „Facta Simonidis” 2020 nr 1 (13). [5] A. Artizow, ZSRR i polskie podziemie wojsko-polityczne. Kwiecień 1943–grudzień 1945, Moskwa 2018. [6] T. Chłoń, K. Kozłowski, Wybrane studia przypadku systemowych działań dezinformacyjnych: Rosja i Chiny, [w:] Platforma przeciwdziałania dezinformacji – budowanie odporności społecznej badania i edukacja, Warszawa 2021, s. 40-41. [7] J. Darczewska, Wojna informacyjna Rosji z Zachodem. Nowe wyzwanie?, „Przegląd Bezpieczeństwa Wewnętrznego” 2015, s. 59-73. [8] M. Domańska, Mocarstwowy mit wojny we współczesnej polityce zagranicznej Kremla, Ośrodek Studiów Wschodnich, Warszawa, https://www.osw.waw.pl/pl/publikacje/komentarze-osw/2019-12-31/mocarstwowy-mit-wojny-we-wspolczesnej-polityce-zagranicznej [9] J. Darczewska, Anatomia rosyjskiej wojny informacyjnej. Operacja krymska – studium przypadku, OSW, Warszawa 2014, s. 13. [10] T. Kacała, Dezinformacja i propaganda w kontekście zagrożeń dla bezpieczeństwa państwa, „Przegląd Prawa Konstytucyjnego” 2015, nr 2.
Comments